Ruszyły moje ulubione rozgrywki. Wczoraj doszło do kilku ciekawych pojedynków w Odporyszowie, Żabnie i chyba niespodzianki w Gromniku, gdzie faworyzowana Nowa Jastrząbka straciła punkty.
Dzisiaj udałem się do Rzuchowej, aby zobaczyć pojedynek miejscowych z drużyną LUKS Skrzyszów. Goście to zespół zamykający ligową tabelę, ale jak już wspomniałem po jednym z meczów sparingowych z ich udziałem będą piąć się w górę tabeli, bo pokazali naprawdę kawał dobrego futbolu.
Czy zatem sprawdziły się moje prognozy? Rzuchowa u siebie to zawsze groźny przeciwnik, więc łatwo i przyjemnie nie było, ale goście odjechali w pełni usatysfakcjonowani zdobyciem trzech bardzo cennych punktów.
Nie było to piękne widowisko, bo twarda i nierówna murawa oraz padający deszcz temu nie sprzyjały, ale byliśmy świadkami twardej i nieustępliwej walki z obu stron, co skutkowało sporą ilością żółtych kartek.
Gospodarze zbyt wiele uwagi poświęcali na niepotrzebne dyskusje (zupełnie niesłuszne) do sędziego zawodów, zamiast skoncentrować się na grze.
W przekroju całego meczu zawodnicy ze Skrzyszowa byli lepszym zespołem i zasłużenie wygrali to spotkanie (1:0). Gratulacje i powodzenia w kolejnych meczach. Do sędziowania nie mam żadnych uwag.